czwartek, 25 grudnia 2025

Gdzie będziesz...

 


 Wszystkim, którzy tutaj jeszcze zaglądają, z serca płynące życzenia: zdrowia, spokoju, radości. Niech nadchodzący czas ofiaruje nam to, co dobre. co potrzebne, co daje siłę. Niech maleńka Dziecina Wam błogosławi. Wesołych świąt.

piątek, 25 lipca 2025

Depesza z oblężonego miasta...

 

SOS
zaczyna brakować leków i wody
ale najbardziej
potrzebny chleb

czekamy na zrzut

powtarzam
czekamy na zrzut

nie
nie nadziei czy słów wsparcia
/chociaż te cenimy równo z życiem/
chleba
potrzebujemy chleba i wody

powtarzam
chleba i wody

czekamy na zrzut

SOS

SOS

zrzut przyjmujemy dziś
albo już chyba nigdy

zrzut przyjmujemy dziś
albo...
już...
chyba...
nigdy...


/Co z tobą - do cholery - świecie nie tak!/



czwartek, 27 marca 2025

Do Twego krzyża...

 

To drugi z moich wierszy, który - w wersji muzycznej - przygotowałam na potrzeby misterium. Musiałam go więc tutaj zamieścić, ale obiecuję, następy post będzie już lekki i pogodny.

piątek, 28 lutego 2025

Tak mi się nie chce...

 

Jest taka cisza, która nie niesie ukojenia i taka noc, która nie flirtuje z księżycem. Kiedy nie smakuje wino, a muzyka nie leczy duszy, serce karmione smutkiem choruje. 

Mijają dni, a życie wypełnia jedynie praca i walka o to, żeby chciało się chcieć.

 Zastanawiam się czy to melancholia, starość czy może już depresja... 

Przydałoby się, żeby ktoś mocno zasadził mi kopa, wiadomo gdzie, albo żeby wreszcie przyszło lato.

 Takiego spadku energii nie miałam jeszcze nigdy. Wiem, muszę wziąć się w garść, pracuję nad tym usilnie… może jutro, hehe…  

Tak więc, drogi Dziewczyny, jeśli jeszcze zaglądacie tutaj, wiedzcie, że właśnie toczę walkę z monstrualną beznadzieją, by tej hydrze, która pożera radość życia, odciąć wszystkie parszywe łby.

Uściski serdeczne.