Jest taka cisza, która nie niesie ukojenia i taka noc, która nie flirtuje z księżycem. Kiedy nie smakuje wino, a muzyka nie leczy duszy, serce karmione smutkiem choruje.
Mijają dni, a życie wypełnia jedynie praca i walka o to, żeby chciało się chcieć.
Zastanawiam się czy to melancholia, starość czy może już depresja...
Przydałoby się, żeby ktoś mocno zasadził mi kopa, wiadomo gdzie, albo żeby wreszcie przyszło lato.
Takiego spadku energii nie miałam jeszcze nigdy. Wiem, muszę wziąć się w garść, pracuję nad tym usilnie… może jutro, hehe…
Tak więc, drogi Dziewczyny, jeśli jeszcze zaglądacie tutaj, wiedzcie, że właśnie toczę walkę z monstrualną beznadzieją, by tej hydrze, która pożera radość życia, odciąć wszystkie parszywe łby.
Uściski serdeczne.
Teraz taki czas
OdpowiedzUsuńSyndrom Zimy
Wiosna sypnie kwiecień
Wzrosną siły
Trzeba słońca
Promieni ciepła
aby odzyskać
zastane chwile
I ukołysze ptasi trek
Wydając tony radosnych nut
Trzeba poczuć wiosnę
Ona dopomoże.
:))). Podoba mi się ta diagnoza. Wiosno, przybywaj!
UsuńMówiłem! ☺️
UsuńMówiłeś! Hehe! Tylko nie chce słuchać ;-).
UsuńTrel
OdpowiedzUsuńMoże to zakwaszenie organizmu? Objawy ma podobne.
UsuńMuszę poczytać o tym zakwaszeniu, teraz walczą dla odmiany z grypą. Pozdrawiam serdecznie :-)
UsuńZnam ten stan, przyjdzie wiosna i już będzie ciut łatwiej. Pozdrawiam ♥️
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za słowa wsparcia :-), też liczę na to, że gdy wreszcie zaświeci ciepłe słońce, ta beznadzieja minie. Pozdrowienia serdeczne, Joasiu ♥️.
UsuńZdecydowanie brak słońca i witamin. Czasem warto wspomóc się suplementami 🙂 I spacery, dużo spacerów! Zakupy też potrafią poprawić nastrój. Któż wie o tym lepiej, niż my kobiety 😉 U mnie już pogwizdują szpaki, niedługo będzie można wyjść do ogródka. W tym roku po raz pierwszy będzie u mnie kwitła lilia drzewiasta 🙂 Przytulasy Uleńka 🫂🫂🫂
OdpowiedzUsuń♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️
UsuńKiedyś mówiłam, że to przesilenie wiosenne. Na jego karb zrzucałam senność, wypadanie włosów i inne atrakcje.
OdpowiedzUsuńDziś - coraz częściej godzę się z myślą, że to raczej przesilenie jesienne bez względu na porę roku :)
Nie zapadaj się Uleńko w sobie. Twoje wiersze dają siłę, a muzyka z nich płynąca porusza moje stare kości. Grypa przejdzie, promień słońca muśnie Cię po nosie, a ciepły wiatr zrzuci kapelusz... i poczujesz się lepiej. A ja tu będę zaglądać...
G.
♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️. Napisałam coś specjalnie dla Was, dzięki temu, że jesteście... pomimo.... Tak, Małgosiu, myślę, że to jest to przesilenie... bezwzględne :-)). Już z niego wychodzę, jeszcze zakręt, góra dwa.
Usuń